Category: Bez kategorii (Page 1 of 6)

Ochotnica Challenge dla początkujących

Powyższe zdjęcie przedstawia widok z polany Gorc Młynieński, zaraz za szczytem Gorca, po jego południowo-wschodniej stronie. Dwaj zawodnicy Ochotnica Challenge 2018 biegną szeroką, wygodną drogą, ale jeszcze przed początkiem lasu skręcą na prawo, w ledwo widoczną wśród drzew drożynę. Bo spośród wielu dróg i ścieżek, którymi prowadzą trasy Gorce Ultra-Trail najbardziej podobają nam się te najmniej uczęszczane, nieoznaczone turystycznie  A najwięcej takich odcinków znajduje się właśnie na trasie Ochotnica Challenge. Nasza 20-tka miała już kilka wersji, ale podbieg na Gorc był od samego początku. W połowie prowadzi on zielonym szlakiem turystycznym, jednak żeby do niego dotrzeć trzeba pokonać niezliczoną ilość polanek i ścieżek leśnych, które dopiero od trzech edycji GUT stanowią jednolity szlak. W ten sposób osiedle Chryczyki dostało bezpośrednie połączenie z Gorcem, na początku wygodna ale stroma droga wśród pół i zagajników, później znacznie mniej widocznymi ścieżkami pośród łąk, ale zawsze poza asfaltowa droga, która prowadzi zielony szlak turystyczny i zawsze z pięknymi widokami na góry wokół.
Tak niezwykły podbieg, aż prosił się o równie ciekawy zbieg. Jednak na grzbiecie, który schodzi z Gorca bezpośrednio do Ochotnicy Dolnej nie ma żadnych szlaków turystycznych, na mapach nie widać też żadnej jednolitej ścieżki. Nie wierzcie jednak mapom!  W rzeczywistości ścieżkę dało się znaleźć, mimo że tym razem zajęło to nieco więcej czasu, sporo błądzenia wśród łąk i małych lasków, a nawet konieczność niewielkiej korekty na tydzień przed biegiem. Ale było warto! Góry wzbogaciły się o nowa trasę, a Wy biegnąc Ochotnicę Challenge 20 km, możecie choć przez chwilę poczuć się jak zdobywcy przemierzający dziewicze, niezbadane tereny 
Szkoda tylko że ten piękny zbieg mieli szansę poznać tylko zawodnicy OC 20 km. Dlatego nowa trasa GUT 10 km – przeznaczona dla zupełnych debiutantów – także skorzysta z tej ścieżki. Zbieg nie będzie z samego szczytu, nie będzie też trzeba pokonywać całego podejścia pod górę, bo zawodnicy zostaną dowiezieni stosunkowo wysoko w Dolinę Młynnego autobusami. Ale zostanie to co najciekawsze i najprzyjemniejsze: piękny, łagodny ale dziki zbieg z widokiem na Tatry, Beskid Sądecki, Pieniny i Gorce. A na koniec oczywiście przeprawa przez rzekę wpław. Jedyna taka trasa w Polsce 
Zapraszamy na Ochotnica Challenge 20 km i GUT 10 km.
Zapisy tutaj: https://www.gorceultratrail.pl/pl/zgloszenia/

Wesołych Świąt

Wesołych, spokojnych Świąt i wielu biegowych emocji w Nowym Roku wszystkim naszym zawodnikom, sympatykom i mieszkańcom gminy Ochotnica Dolna życzy ekipa Gorce Ultra-Trail
Violetta, Grzegorz i Robert 

GUT – przyjedź z rodziną

Biegasz po górach, chciałbyś startować w zawodach, ale nie chcesz zostawiać rodziny, która nie jest jeszcze tak biegowo zaawansowana jak Ty? Na Gorce Ultra-Trail przyjedź z rodziną! Na pewno nie będziecie się nudzić.

1. Mamy dwa dystanse dla początkujących: 20 km Ochotnica Challenge i 10 km w większości z górki  Twoja druga połowa mniej obyta w górach może spróbować swoich sił.
2. Gorce oferują dużo atrakcji turystycznych i historycznych. W Dolinie Jaszcze znajduje się instalacja-pomnik samolotu Liberator, który rozbił się w tym miejscu w 1944 roku. Odtworzona jest jego wielkość i dokładny kształt kokpitu pilotów, przez chwile można się poczuć jak za sterami bombowca. Jego fascynującą historię opisaliśmy na naszej stronie internetowej w zakładce O GORCACH. Miejsce katastrofy położone jest w pięknym lesie, tylko 3 km od parkingu. Idealne miejsce na krótki spacer, także z małym dzieckiem, bo droga jest bardzo wygodna.
3. W gminie Ochotnica Dolna znajdują się cztery wieże widokowe: Lubań, Gorc, Magurki i Koziarz (już poza Gorcami ale bardzo blisko). Wieże są ulokowane na szczytach gór więc dojście wymaga nieco więcej wysiłku ale nagroda warta jest każdego trudu. Widoki ze szczytów są zupełnie oszałamiające, szczególnie z Lubania, który już w XIX wieku uchodził za jedno z najlepszych miejsc widokowych w Beskidach. Wieże maja łagodne i szerokie schody, są bardzo dobrze zabezpieczone, dogodne dla dzieci i osób starszych. Dotyczy to także dużej platformy widokowej na szczycie. Wycieczka na wieże to od 4 do 10 km w jedną stronę marszem. Do każdej z wież można też dojechać rowerem, po specjalnie przygotowanych ścieżkach.
4. Atrakcji nie brakuje także w okolicach Gorców. Wąwóz Homole z pionowymi wapiennymi ścianami jest atrakcją na skalę europejską. Położony w Małych Pieninach, 25 km od Ochotnicy. Miejsce idealne dla rodzin z dziećmi, dobrze zagospodarowane, z dużymi parkingami i zapleczem gastronomicznym. W wąwozie, dużo różnych rodzajów schodów i skałek po których dzieci uwielbiają się wspinać 
5. I na koniec atrakcja dla miłośników architektury drewnianej. Przy drodze z Nowego Targu do Krościenka, po południowej stronie Gorców położone są cztery drewniane kościółki z XV wieku: Dębno, Łopuszna, Harklowa i Grywałd. Kryte gontem, z potężnych drewnianych bali, idealne w proporcach – istne perły architektury. Wpisane na światową listę światowego dziedzictwa Unesco. Z Ochotnicy do Dębna 20 km, wycieczka zamyka się w idealną pętle wokół masywu Lubania. Po drodze można także zahaczyć o zbiornik Czorsztyński (możliwe różne sporty wodne) i zamek w Niedzicy pięknie przeglądający się w jego wodach.

A to oczywiście tylko znikoma ilość gorczanskich atrakcji. Zapraszamy na GUT. Z całą rodziną  Bo tylko w Gorcach znajdziecie niezliczoną ilość polanek, gdzie można rozłożyć kocyk, wyjąć termos, kanapki i odpocząć… od wszystkiego 
Jesteście gotowi?

Twoja pierwsza setka

Przebiegłeś już swoją pierwszą 40-tkę, 60-tkę czy 80-tkę i zastanawiasz się co dalej? Czy jesteś już prawdziwym ultrasem czy tylko na trzy czwarte? 😉Granice są po to, by je przełamywać! Pewnie wyznajesz taką zasadę i masz rację. Jednak 100 km to chyba najbardziej magiczna granica. Nie wiadomo, czy chodzi tu o 3-cyfrową liczbę, naturę ludzkiego organizmu czy może cykl jednego dnia i nocy, w których zwykle taki dystans da się zmieścić. Tym bardziej, że są przecież bardzo różne setki: piekielnie trudne – dnia i nocy nie starcza żeby je przebiec – i “łatwe”, gdzie wielu zawodników mieści się w 12 godzinach.
Jeśli takie myśli chodzą ci po głowie, mamy setkę specjalnie dla Ciebie. Gorce Ultra-Trail 102 km spełni bardzo różne oczekiwania. Zarówno tych szybkich, jak i wolniejszych zawodników. Przede wszystkim jest “biegowa” prawie na całej długości. 5 km po asfalcie na samym początku, lekko z górki pozwoli ci łagodnie wejść w bieg. Następne siedem – potężne podejście na Lubań – prawda – przystopuje cię bardzo wyraźnie, ale powiedzmy sobie szczerze, jest ciągle początek biegu, masz dużo siły, dasz radę. Gdzieś w tych okolicach zaskoczy cię wschód słońca – niby banalne, ale jak biegniesz 100 km przez góry nie możesz się nie wzruszyć. Dalej, aż do pierwszego punktu żywieniowego na 25 kilometrze, odpoczywasz – bujasz się łagodnie nieco w dół i nieco do góry, ale generalnie zbiegasz. Sama przyjemność 🙂Pożywiony i napity zmierzasz w stronę Turbacza… i zaczynasz się rozglądać. Jest już od dawna jasno i zaczynają się polany, te najpiękniejsze w Gorcach. Bo przełamywanie własnych ograniczeń i barier jest ważne i bardzo piękne, ale podziwianie świat wokoło to też jest coś! A widoki w Gorcach są zupełnie wyjątkowe. Po pierwsze jest dużo polan i nic nie przesłania świata, po drugie Gorce są właściwie w centrum gór: z jednej strony Tatry, z drugiej Babia Góra, dalej Beskid Wyspowy, Sądecki i Pieniny. Nie ma takiego drugiego miejsca w Polsce!
Oczywiście zaczynasz być trochę zmęczony. Może w okolicy Turbacza (na 34 km), a może dopiero koło Starych Wierchów (ok. 45 km). Ale na 43 km masz drugi punkt żywieniowy w Obidowej, a po drodze dodatkowo dwa schroniska – gdyby nagle skończyło ci się paliwo. Biegniesz dalej. Trudno opisać, co dzieje się w takim środkowym odcinku biegu, między 40 a 70 kilometrem. Może złapią cię skurcze, może ból brzucha, a może w ogóle nie zapamiętasz tego odcinka, jakby go ktoś wymazał z pamięci. Co by to nie było, pocieszaj się myślą, że do mety jeszcze daleko 🙂 Tak, może to paradoks, ale skoro do mety daleko, to wszystko może się jeszcze zdarzyć, i nawet największy kryzys zdążysz jeszcze przezwyciężyć. Pamiętaj, że jesteś tu, aby pokonywać własne ograniczenia.
I w tak miłej i przyjemnej atmosferze dobiegniesz już spokojnie do mety? A skąd! Na pewno nie, będzie jeszcze bolało!
Po 80 km wyczerpią ci się podstawowe zasoby. Jeśli biegniesz po raz pierwszy setkę, organizmy zdziwiony i nie przyzwyczajony do takiego wysiłku powie: “zaraz, zaraz, już powinieneś spokojnie leżeć, nigdy mnie tak nie męczyłeś, odmawiam dalszej współpracy…” Będziesz wtedy za punktem żywieniowym w Szczawie na 83 km. Tam zaczyna się długie podejście na Gorc – ostatnią górę na trasie. Podejście na początku jest na szczęście łagodne, staraj się podobnie łagodnie pertraktować z własnym ciałem aby wykrzesało z siebie resztki sił, tym bardziej, że podejście będzie się stawało coraz bardziej strome. Gdzieś w tym miejscu zaczniesz powoli rozumieć czym jest ultra. Jego podstawową zasadą jest przemiana, odmiana losu, odpływ i przypływ sił, w górę i w dół. Bo za szczytem Gorca jest już tylko zbieg. Do mety niby ciągle jeszcze 10 km, ale zacznie ci pomagać grawitacja. No i świadomość że wszystko ma swój kres, nawet ten bieg i twój wysiłek.
Nie musisz się spieszyć, pamiętaj że masz 18 godzin, a to całkiem sporo jak na tę trasę. Jak nie wyrobisz się w 18 godzinach, poczekamy na ciebie, ile będzie trzeba. Przeżyj swój bieg do końca, nie zawahaj się zatrzymać, jak zastanie cię zachód słońca – to niezapomniana chwila w górach.
Bo tylko raz jesteś w stanie zrobić swoją pierwszą setkę 🙂
Zapraszamy na Gorce Ultra-Trail 102 km.

Predathlon Turtul – warto zapamiętać tę imprezę

Na 35-tym kilometrze trasy GUT48 i GUT84, głęboko w Dolinie Jaszcze był zlokalizowany punkt żywieniowy? Taki z podlaskimi przysmakami i przejściem przez wąski, drewniany mostek  Ten punkt prowadzony był przez naszych przyjaciół z Ultramaraton KierunekUltra Hańcza vol.2 , który jest naszym biegiem partnerskim.
Na pierwszej edycji Ultra Hańczy byliśmy w kwietniu, ale ci sami ludzie organizują też inne imprezy. Kilka dni temu odbył się Predathlon Turtul – wydarzenie szczególnie ciekawe i oryginalne więc warto poświecić mu chwilę uwagi. Startowaliśmy – zatem wiadomości z pierwszej ręki 
Predathlon to rodzaj triathlonu czy raczej rajdu przygodowego, rozgrywanego w Suwalski Park Krajobrazowy, na samym północno-wschodnim krańcu Polski. Miejsce jest tu szczególnie istotne i wyjątkowo piękne. Co prawda to nie góry, ale Suwalszczyzna – ze względu na ogromną ilość wzniesień i duże różnice wysokości względnych – bardzo góry przypomina. Oprócz tego jest tam mnóstwo jezior, mało wiosek i ogromna ilość dróg szutrowych i ścieżek. Idealne miejsce na zawody w różnych dyscyplinach. Nie mówimy bowiem o wydarzeniu czysto biegowym. Predathlon to kolejno następujące po sobie: rower (11 km), kajak (9 km), rower (35 km) i bieg (14 km). Pływa się po najgłębszym w Polsce jeziorze Hańcza (ponad 100 m wody pod kajakiem robi wrażenie  ), rowerem jeździ po szutrowych drogach i ścieżkach, biega po lesie. Dróg asfaltowych właściwie na trasie nie ma.
Od klasycznego rajdu przygodowego różni Predathlon dokładnie wyznaczona trasa, nie trzeba znać się na mapie, używać kompasu, ani odnajdywać ukrytych punktów kontrolnych – formuła idealna zatem dla początkujących poszukiwaczy przygód, zbliżona do klasycznych zawodów biegowych. Głównym problemem jest natomiast umiejętne rozłożenie sił. Po pierwsze są dwa docinki rowerowe o różnej długości i siły należy zachować na oba. Do tego odcinek kajakowy, który angażuje przede wszystkim ręce i korpus ale oszczędza nogi. No i na koniec trzeba zachować siły na bieg, gdzie wszystko się rozstrzyga. I jak taka zmiana dyscyplin w praktyce działa? Okazuje się że bardzo dobrze. Każdy z etapów angażuje trochę inne grupy mięśni, zatem zmęczenie jest mniejsze i poruszamy się szybciej. Cały dystans to prawie 70 km. Piszący te słowa pokonuje np. Lemkowynę 70 km w czasie 8:15, podczas gdy dłuższy przecież Predathlon w 5:15. Różnica bardzo wyraźna 
Na szczególne wspomnienie zasługuje baza zawodów, jednocześnie miejsce startu i mety – młyn Turtul – i piękny staw o tej samej nazwie, których początki sięgają połowy XVII wieku, z sadem owocowym i dobrze zagospodarowaną polana turystyczną nad samym brzegiem.
Impreza jest świetnie zorganizowana i ma własny niepowtarzalny klimat. Jest bieg towarzyszący na dystansie 14 km i biegi dla dzieci. Są ręcznie wykonane i malowane medale ceramiczne, masę naturalnych smakołyków na mecie, serwis rowerowy do dyspozycji i bluza finishera z technicznego materiału.
Warto zapamiętać i wpisać do kalendarza startów – ostatni weekend wakacji, Predathlon na Suwalszczyźnie. Bo zawsze warto spróbować czegoś nowego 

Foto: ze strony organizatora

Robbie Britton – zwycięzca Gorce Ultra-Trail 2018

Ten niepozorny i przemiły chłopak – Robbie Britton – wygrał Gorce Ultra-Trail 2018. Dystans 102 km przebiegł w 10 godzin 24 minuty i 27 sekund, czyli do zdobycia Pucharu Gorca zabrakło mu naprawdę niewiele  . W Polsce jest pewnie zupełnie nieznany, więc warto napisać o nim kilka słów.
Robbie ma 800 pkt wg ITRA, a to jest poziom np. Bartosza Gorczycy czy Artura Jabłońskiego; jego wynik nie jest więc przypadkowy. Startował w bardzo wielu biegach na świecie, zdobywając czołowe miejsca, by wymienić tylko najsłynniejsze: OCC (16), CCC (11), Cappadocia Ultra Trail (3), La Sportiva Lavaredo Ultra Trail (3) czy Marathon du Mont-Blanc (3).
Jednak jego historia jest o wiele bardziej nietypowa. Otóż Robbie startował także w biegach 24-godzinnych (!), tych asfaltowych po pętli. W mistrzostwach świata w 2015 roku zajął trzecie miejsce z wynikiem 261 km (!!) Wtedy spotkał też Patrycja Bereznowska i innych polskich asfaltowych ultrasów, których nazwiskami rzucał jak z rękawa, mimo że za każdym razem zajmowało nam nieco czasu rozszyfrowanie o kogo chodzi (j. polski nie jest specjalnie łatwy  ). Mało tego, nie obce są mu także wyzwania z kategorii crazy adventure. W zeszłym roku np. z dwójką przyjaciół przebiegł 580-kilkometrowy szlak przez góry Bułgarii  Ciekawy film z tego wydarzenia znajdziecie tutaj https://www.youtube.com/watch?v=6JvGSnhBXnM
Robbie prowadzi własna stronę internetową i tam także warto zajrzeć: http://robbiebritton.co.uk
Nasz zwycięzca na co dzień mieszka w Chamonix, więc ma gdzie trenować i zapowiada, że w przyszłym roku przyjedzie na GUT ponownie – Puchar Gorca ciągle przecież niezdobyty 
Robbie – wielkie gratulacje, znakomity wynik, czekamy w przyszłym roku 

Galerie zdjęć z Gorce Ultra-Trail 2018

Wszystkim poszukującym zdjęć z ostatniej edycji Gorce Ultra-Trail podpowiadamy, że bardzo wiele zdjęć znajduje się na naszym profilu na Facebooku w zakładce Zdjęcia > Albumy

Komunikat techniczny GUT

Przedstawiamy komunikat techniczny z wszystkim ważnymi informacjami dotyczącymi biegu. Prosimy o uważne przestudiowanie.

Zapowiada się pogoda biegowa, temperatura ok 20 st. możliwe deszcze
Biegnijcie bezpiecznie, powodzenia na trasie.

Komunikat techniczny w formacie pdf tutaj

Zaopatrzenie punktów żywieniowych

Głodnych napoić, spragnionych nakarmić. Pomidorową, ziemniakami i kwaśnicą na przykład. Albo arbuzami i bananami🍉 Przedstawiamy szczegóły zaopatrzenia punktów żywieniowych.

Koszulki GUT 2018

Dla wszystkich którzy lubią pamiątki z biegów i ładne, użyteczne przedmioty, przygotowaliśmy oficjalne koszulki 3 edycji Gorce Ultra-Trail. Do kupienia w biurze zawodów w Ochotnicy. Koszulki są techniczne, oddychające, nadruk nie blokuje przepływu powietrza.

Zapraszamy. Na bieg można się ciągle zapisywać 

Page 1 of 6

Powered by Przetwórnia. Agencja Reklamowa & Gorce Ultra-Trail