Przebiegłeś już swoją pierwszą 40-tkę, 60-tkę czy 80-tkę i zastanawiasz się co dalej? Czy jesteś już prawdziwym ultrasem czy tylko na trzy czwarte? 😉Granice są po to, by je przełamywać! Pewnie wyznajesz taką zasadę i masz rację. Jednak 100 km to chyba najbardziej magiczna granica. Nie wiadomo, czy chodzi tu o 3-cyfrową liczbę, naturę ludzkiego organizmu czy może cykl jednego dnia i nocy, w których zwykle taki dystans da się zmieścić. Tym bardziej, że są przecież bardzo różne setki: piekielnie trudne – dnia i nocy nie starcza żeby je przebiec – i “łatwe”, gdzie wielu zawodników mieści się w 12 godzinach.
Jeśli takie myśli chodzą ci po głowie, mamy setkę specjalnie dla Ciebie. Gorce Ultra-Trail 102 km spełni bardzo różne oczekiwania. Zarówno tych szybkich, jak i wolniejszych zawodników. Przede wszystkim jest “biegowa” prawie na całej długości. 5 km po asfalcie na samym początku, lekko z górki pozwoli ci łagodnie wejść w bieg. Następne siedem – potężne podejście na Lubań – prawda – przystopuje cię bardzo wyraźnie, ale powiedzmy sobie szczerze, jest ciągle początek biegu, masz dużo siły, dasz radę. Gdzieś w tych okolicach zaskoczy cię wschód słońca – niby banalne, ale jak biegniesz 100 km przez góry nie możesz się nie wzruszyć. Dalej, aż do pierwszego punktu żywieniowego na 25 kilometrze, odpoczywasz – bujasz się łagodnie nieco w dół i nieco do góry, ale generalnie zbiegasz. Sama przyjemność 🙂Pożywiony i napity zmierzasz w stronę Turbacza… i zaczynasz się rozglądać. Jest już od dawna jasno i zaczynają się polany, te najpiękniejsze w Gorcach. Bo przełamywanie własnych ograniczeń i barier jest ważne i bardzo piękne, ale podziwianie świat wokoło to też jest coś! A widoki w Gorcach są zupełnie wyjątkowe. Po pierwsze jest dużo polan i nic nie przesłania świata, po drugie Gorce są właściwie w centrum gór: z jednej strony Tatry, z drugiej Babia Góra, dalej Beskid Wyspowy, Sądecki i Pieniny. Nie ma takiego drugiego miejsca w Polsce!
Oczywiście zaczynasz być trochę zmęczony. Może w okolicy Turbacza (na 34 km), a może dopiero koło Starych Wierchów (ok. 45 km). Ale na 43 km masz drugi punkt żywieniowy w Obidowej, a po drodze dodatkowo dwa schroniska – gdyby nagle skończyło ci się paliwo. Biegniesz dalej. Trudno opisać, co dzieje się w takim środkowym odcinku biegu, między 40 a 70 kilometrem. Może złapią cię skurcze, może ból brzucha, a może w ogóle nie zapamiętasz tego odcinka, jakby go ktoś wymazał z pamięci. Co by to nie było, pocieszaj się myślą, że do mety jeszcze daleko 🙂 Tak, może to paradoks, ale skoro do mety daleko, to wszystko może się jeszcze zdarzyć, i nawet największy kryzys zdążysz jeszcze przezwyciężyć. Pamiętaj, że jesteś tu, aby pokonywać własne ograniczenia.
I w tak miłej i przyjemnej atmosferze dobiegniesz już spokojnie do mety? A skąd! Na pewno nie, będzie jeszcze bolało!
Po 80 km wyczerpią ci się podstawowe zasoby. Jeśli biegniesz po raz pierwszy setkę, organizmy zdziwiony i nie przyzwyczajony do takiego wysiłku powie: “zaraz, zaraz, już powinieneś spokojnie leżeć, nigdy mnie tak nie męczyłeś, odmawiam dalszej współpracy…” Będziesz wtedy za punktem żywieniowym w Szczawie na 83 km. Tam zaczyna się długie podejście na Gorc – ostatnią górę na trasie. Podejście na początku jest na szczęście łagodne, staraj się podobnie łagodnie pertraktować z własnym ciałem aby wykrzesało z siebie resztki sił, tym bardziej, że podejście będzie się stawało coraz bardziej strome. Gdzieś w tym miejscu zaczniesz powoli rozumieć czym jest ultra. Jego podstawową zasadą jest przemiana, odmiana losu, odpływ i przypływ sił, w górę i w dół. Bo za szczytem Gorca jest już tylko zbieg. Do mety niby ciągle jeszcze 10 km, ale zacznie ci pomagać grawitacja. No i świadomość że wszystko ma swój kres, nawet ten bieg i twój wysiłek.
Nie musisz się spieszyć, pamiętaj że masz 18 godzin, a to całkiem sporo jak na tę trasę. Jak nie wyrobisz się w 18 godzinach, poczekamy na ciebie, ile będzie trzeba. Przeżyj swój bieg do końca, nie zawahaj się zatrzymać, jak zastanie cię zachód słońca – to niezapomniana chwila w górach.
Bo tylko raz jesteś w stanie zrobić swoją pierwszą setkę 🙂
Zapraszamy na Gorce Ultra-Trail 102 km.