Ten niepozorny i przemiły chłopak – Robbie Britton – wygrał Gorce Ultra-Trail 2018. Dystans 102 km przebiegł w 10 godzin 24 minuty i 27 sekund, czyli do zdobycia Pucharu Gorca zabrakło mu naprawdę niewiele  . W Polsce jest pewnie zupełnie nieznany, więc warto napisać o nim kilka słów.
Robbie ma 800 pkt wg ITRA, a to jest poziom np. Bartosza Gorczycy czy Artura Jabłońskiego; jego wynik nie jest więc przypadkowy. Startował w bardzo wielu biegach na świecie, zdobywając czołowe miejsca, by wymienić tylko najsłynniejsze: OCC (16), CCC (11), Cappadocia Ultra Trail (3), La Sportiva Lavaredo Ultra Trail (3) czy Marathon du Mont-Blanc (3).
Jednak jego historia jest o wiele bardziej nietypowa. Otóż Robbie startował także w biegach 24-godzinnych (!), tych asfaltowych po pętli. W mistrzostwach świata w 2015 roku zajął trzecie miejsce z wynikiem 261 km (!!) Wtedy spotkał też Patrycja Bereznowska i innych polskich asfaltowych ultrasów, których nazwiskami rzucał jak z rękawa, mimo że za każdym razem zajmowało nam nieco czasu rozszyfrowanie o kogo chodzi (j. polski nie jest specjalnie łatwy  ). Mało tego, nie obce są mu także wyzwania z kategorii crazy adventure. W zeszłym roku np. z dwójką przyjaciół przebiegł 580-kilkometrowy szlak przez góry Bułgarii  Ciekawy film z tego wydarzenia znajdziecie tutaj https://www.youtube.com/watch?v=6JvGSnhBXnM
Robbie prowadzi własna stronę internetową i tam także warto zajrzeć: http://robbiebritton.co.uk
Nasz zwycięzca na co dzień mieszka w Chamonix, więc ma gdzie trenować i zapowiada, że w przyszłym roku przyjedzie na GUT ponownie – Puchar Gorca ciągle przecież niezdobyty 
Robbie – wielkie gratulacje, znakomity wynik, czekamy w przyszłym roku